Fatalizm polityczny a teorie spiskowe

Fatalizm polityczny to postawa poznawcza i emocjonalna, w której jednostka zakłada, że procesy polityczne, społeczne czy ekonomiczne są z góry zdeterminowane i wymykają się wpływowi zwykłego człowieka. Prowadzi to do pasywności obywatelskiej, wycofania z działań zbiorowych i akceptacji status quo – nawet jeśli jest on postrzegany jako niesprawiedliwy.

1. Fatalizm ontologiczny

Fatalizm ontologiczny zakłada, że system jest taki, jaki być musi. Różne są uzasadnienia, dlaczego ‘jest jak być musi’, ale skutek jest taki sam - skoro nie może być inaczej, to nie ma sensu próbować niczego zmieniać

  • determinizm biologiczny: taka jest natura ludzka
  • determinizm historyczny: kapitalizm na obecnym etapie rozwoju to jedyny możliwy system (albo socjalizm, albo monarchia, albo cokolwiek innego - zasada jest taka sama)
  • determinizm teologiczny - Bóg tak chciał, z Nim nie można dyskutować, choć Jego zamiary są nieodgadnione

2. Fatalizm instytucjonalny

Fatalizm ten wprawdzie nie zakłada, że system jest taki, bo tylko taki być może, ale towarzyszy mu przeświadczenie, że zmiany są możliwe tylko wtedy, gdy przyjdzie czas, a nie gdy ludzie sobie tego życzą. Zakłada on taką nieelastyczność mechanizmów systemowych, że żadna ilość najlepszych chęci nie zdoła niczego zmienić. Najlepszym przykładem jest tu Szwajcaria, gdzie wszelkie złe, nieżyciowe przepisy są kwitowane stwierdzeniem “demokracja tak działa”. A skoro demokracja tak działa, to nic się na to nie poradzi, trzeba czekać na właściwy moment. Tylko ten właściwy moment nigdy nie nadchodzi.

3. Fatalizm egzystencjalny

To przeświadczenie, że nie ma znaczenia, czy system da się zmienić czy nie, bo i tak ludzie będą nieszczęśliwi. To głębokie poczucie braku sensu, rozgoryczenie, najczęściej po tym, gdy kolejne transformacje ustrojowe zmieniły wąską grupę beneficjentów, ale nie poprawiły sytuacji szerokich mas.

4. Fatalizm spiskowy

Jest to przeświadczenie, że zmiany systemu uniemożliwia pewna potężna grupa - elity, korporacje, tajne organizacje - która jest tak potężna, że rozprawi się skutecznie z każdym przeciwnikiem. Każda próba zmiany systemu zostanie udaremniona. Lepiej nic nie robić, aby nie czynić z siebie celu.

Fatalizm a teorie spiskowe

Czwarty rodzaj fatalizmu jest związany z wiarą w teorie spiskowe. Nie każda teoria spiskowa jest jednak fatalistyczna. Z fatalizmem mamy do czynienia, gdy grupa rządząca światem jest uważania za niepokonaną. Jeśli jednak teoria spiskowa zakłada, że wróg nie jest wszechpotężny, lecz wręcz przeciwnie - jego siła wynika tylko z ukrywania się w cieniu - jest ona przeciwieństwem fatalizmu - aktywuje do działania.

Fatalizm a działanie

O ile przeświadczenie o bezsensowności oporu z reguły prowadzi do pasywności, u niektórych jednostek powoduje radykalizację. Skoro system jest nie do zniesienia, a nie da się go zmienić, to można mu sypać tyle piasku w tryby ile się da, albo wycofać się z niego całkowicie. Radykałowie odrzucający system działają polaryzującą - wywołują skrajną niechęć, albo inspirują niezaangażowanych do działania i zmiany poglądu. Jest to efekt radykalnej flanki - w zestawieniu ze skrajnym radykalizmem reformatorzy, którzy wcześniej uchodzili za skrajnych, wydają się umiarkowani. Radykałowie ściągają też na siebie gniew systemu - to efekt piorunochronu - dzięki odwróceniu uwagi mniej radykalni działacze uzyskują większą swobodę działania.

Fatalizm mobilizujący może jednak zadziałać odwrotnie. Jeśli radykalizm jest zbyt skrajny, może doprowadzić do dyskredytacji całego ruchu. Potępienie radykałów może pociągnąć potępienie wszystkich idei przez nich głoszonych - nawet jeśli część z nich była wcześniej akceptowalna. Radykałowie mogą też pełnić rolę straszaka - na ich przykładzie system pokazuje, do czego prowadzi jego odrzucenie (np. artyści-narkomani). W takim przypadku system wychodzi z konfrontacji wzmocniony.