Według teorii systemów każdy system, wliczając w to ludzi, ma swój cel, którym jest jego istnienie. Kiedy myślimy o celu swojego życia, często szukamy czegoś głębszego, wykraczającego poza samo istnienie. To niebezpieczna pułapka, bo zdefiniowane zewnętrznie cele stoją często w sprzeczności z celami własnymi systemu, i prowadzą do frustracji, wypalenia i cierpienia. Pułapka celowości może też wprowadzić całą cywilizację w ślepy zaułek, przed czym ostrzegają nas myśliciele tacy jak Stanisław Lem i Bogusław Wolniewicz.
Cel życia człowieka
Wśród ludów pierwotnych przeważa przekonanie, że człowiek jest częścią przyrody, i podobnie jak drzewa czy zwierzęta, jego celem jest istnienie w harmonii z otoczeniem. Celem życia jest więc samo życie. Mądrość ludów pierwotnych jest w zgodzie z tym, co stwierdza współczesna nauka systemowa.
Pułapka wartości użytkowych
Czytelnik zapewnie nie raz był skonfrontowany z pytaniem, jaki jest cel jego istnienia. Zapewne też odpowiedź, że jest nim samo istnienie, zostałaby uznana za przejaw lenistwa i braku ambicji. W kulturze zachodniej presję odcisnęła obsesja osiągnięć - wszystko, włącznie z życiem, musi mieć jakąś wartość użytkową, wykraczającą poza samo istnienie. Człowiek musi koniecznie po sobie coś pozostawić - choćby osławioną triadę: dziecko, dom i drzewo. Presja, aby mieć mierzalny i użytkowy cel życia stwarza ryzyko sprowadzenia człowieka do roli narzędzia - w końcu narzędzie jest czym, co ma konkretny cel i jest bezużyteczne, gdy przestaje go spełniać.
Autorzy Dobrego Państwa ostrzegają, że dominacja wartości użytkowych nad samoistnymi prowadzi do stopniowej erozji kultury i człowieczeństwa. Stanisław Lem ostrzegał przed zjawiskiem automatycznego zrównania osiągalnego z właściwym. Jest to postawa nihilistyczna, w której wszystko jest podporządkowane postępowi naukowemu - a katastroficzne scenariusze, gdy postęp doprowadził do zagłady cywilizacji, znajdują się w alegorycznych historiach z Bajek Robotów i Dzienników Gwiazdowych.
Epifania zła
Bogusław Wolniewicz definiował stan ducha, w którym fetyszyzuje się użyteczność, jako barbarzyństwo. Myśliciel ten uważał zło za realną siłę istniejącą w głębi człowieka, a nie tylko brak dobra, jak u św. Augustyna. W człowieku istnieje okrucieństwo i zła radość - przyjemność z obserwowania cudzego nieszczęścia. Epifania to moment, w którym radość niszczenia jest oderwana od jakichkolwiek praktycznych korzyści - jak np. Holokaust.
Ciemny las
W ujęciu systemowym, każdy system autonomiczny ma za cel swoje przetrwanie, a do przetrwania potrzebne są zasoby fizyczne i energia pobierane z zewnątrz. Prawa termodynamiki są nieubłagane: energia jest ograniczona. Każdy system w pewnym momencie zostanie skonfrontowany z konkurencją do tych ograniczonych systemów. Nawet jeśli inny system nie jest dla niego zasobem (np. pokarmem w relacji drapieżnik-ofiara), to jest konkurentem w walce o energie, i zagrożeniem do przetrwania w długofalowej perspektywie. Prędzej czy później pojawić się musi zazdrość i wypływająca z niej wrogość - system, który skuteczniej niszczy konkurecje będzie długim terminie wygranym. Zło i radość niszczenia muszą się więc pojawić jako strategia w walce o przetrwanie. Prowadzi to do koncepji ciemnego lasu, gdzie niszczenie jest wygrywającą strategią przetrwania.
Obrona: odpornośc aksjologiczna
Aby obronić się przez technologicznym fetyszyzmem i unarzędziowieniem człowieka, autorzy Dobrego Państwa proponują koncepcję odporności aksjologicznej zbudowanej na czterech filarach:
Prawo
Prawo może być linią obrony tylko wtedy, gdy jest to prawo sprawiedliwe, a nie techniczny zbiór regulacji. Według Gustawa Radbrucha nawet w najbardziej pozytywistycznych systemach istnieje granica, której przekroczyć nie wolno. Norma prawna traci swoją moc, gdy w sposób rażący gwałci wartości samoistne.
Edukacja
Kluczowym aspektem jest edukacja, która nie jest sprowadzona do tresury i nauki przydatnych rynkowo wartości. Socjologowie, tacy jak Basil Bernstein, dowodzili, że każdy program nauczania zawiera „ukryty program” – zestaw wartości przemycanych pod płaszczem obiektywnej wiedzy. Aby wychować odporne aksjologicznie polecenie, trzeba takie ukryte treśli demaskować, oraz przekazywać wiedzę o tym, czym jest prawda i jak rozpoznawać manipulację.
Kultura
Kultura i sztuka to wykraczanie poza użyteczność. Poszukują one piękna, którego nie da się przeliczyć na pieniądze. Należy tu postawić grubą linię pomiędzy mass mediami i influencerami, których jedynym celem jest przyciąganie naszej uwagi i monetaryzacja, i przeciwstawienie im prawdziwej kultury, której celem jest dzielenie się uczuciami i poglądami na rzeczywistość.
Jednostka
Najważniejsza, a zarazem najtrudniejsza walka rozgrywa się w każdym z nas z osobna. Bowiem tylko człowiek, a nie instytucja, może świadomie i aktywnie sprzeciwić się próbom narzucenia mu sensu życia z zewnątrz.